Poznaj też pierwszych spośród nas,
o najlepszy z Ariów,
tych, którzy wiodą moje wojsko.
Wymienię ci ich, abyś wiedział:
Tat Twam Asi – Tyś jest Tym. Ty jesteś tym czego szukasz. Tyś jest Brahman (czysta boska świadomość). To jest znane i fundamentalne dla wschodu stwierdzenie.
Słysząc je zaczynamy w tym „Tyś” postrzegać swoją osobę. Lecz to jest już iluzja: avidya. Iluzja osobista.
To pierwsza z wielu destrukcyjnych sił w nas. Iluzja osobista. Zajmujemy się jednak chętniej iluzją kosmiczną: mayą. Bo jest zajmującym tematem do rozważań. Lecz są one raczej puste póki nie uporamy się avidyą. Będąc pod wpływem iluzji osobistej patrzymy na kosmiczną iluzję swoim osobowym filtrem.
Ignorancja (inna forma nazywania iluzji) jest postrzeganiem tego co destrukcyjne, tymczasowe oraz bezduszne jako konstruktywne i wieczne oraz z duszy. Gdy niedbamy o zdrowie, zatruwając stopniowo własne ciało niewłaściwym jedzeniem. Gdy zanieczyszczamy swój umysł niewłaściwymi treściami tkwimy po uszy w avidji. Przyjmujemy za normę taki stan rzeczy i łudzimy się młodocianym poczuciem nieśmiertelności naszej osoby, naszego ciała. A przecież to umrze. I może poważnie zachorować. I nie będzie już wesoło.
Kosmiczna iluzja, niczym myśli Stwórcy, powołuje do życia rozmaite formy, też materialne. Gdy te formy, złudzone swą odrębnością, lecz korzystające z odziedziczonej po Stwórcy mocy tworzenia, snują swoje wyobrażenia – wtedy tkają iluzję osobistą. Żyjąc w świecie wymyślonym. Pełnym opinii, racji i konfliktów o … myśli. O to że ten kawałek ziemi jest mój. Choć ma on mld lat a ja 30 lat. Zatem jak może być mój?
Druga destruktywną siła jest ego (asmita). W rozumieniu wschodu „ego” nie jest oceną zachowania, bycie, zgodnym lub nie z normami moralnymi czy etycznymi. To jest zrodzona z uwikłania w avidję identyfikacja z ciałem (ego fizyczne), subtelnymi formami astralnymi takimi jak indywidualna dusza (ego astralne) czy też przywiązaniem do wiedzy – np. o swej wolności od karmy (ego przyczynowe). To co odróżnia to podejście od moralnej percepcji ego, jest to, że tu jest to zjawisko aktywne – aktywnie podtrzumuje swoje istnienie manifestując sprzyjające mu warunki. Jest to też jakby punkt zaczepienia, tymczasowy w nas, zrodzony z własnych wyobrażeń, który staje się rdzeniem naszego funkcjonowania.
Trzecia destruktywna siła to przywiązania (raga). Przywiązania są jak odrosty od ego. Zjawiska, bez których poczucia posiadania ego staje się nieznośne. Których się domaga, które dopełniają w jego wyobrażeniu jego istotę. Bez których czuje sie niekompletne. A które zasłaniają widzenie kolejnymi warstwami filtrów. I angażują zmagania. Bo wszystko czego szuka ego jest jak ono – nietrwałe. Zatem ciągle się wymyka. Dziś jest. Jutro nie ma.
Avidya, asmita i raga razem są niezwykle silnym urojeniem. Wszak jesteśmy czystą świadomością. Ona jest jak czysty ekran w kinie. Wyświetlony na nim film (zdarzeń dnia) gdy gaśnie światło projektora, nie zostawia śladu na ekranie. Ten pozostaje nieskazitelnie biały. Ta biel jest w każdym z nas. Nieustannie obecna jako nasza czysta natura.
