BhG 1.21 Sadhana (3/5)

i tymi słowy, o Królu Ziemi,
przemówił do Pana Zmysłów.
Ardżuna rzekł:


Rozmaite formy treningu medytacji służą samopoznaniu. Wyostrzają subtelne wewnętrzne oko. Pogłębiają intuicje serca. Choć w istocie samej, to postęp samopoznania, pozbawia nas wiary w kolejne iluzje. Światło świadomości ujawnia to co jest.

Stąd praktyka medytacji nie jest od początku wyłącznie relaksem. Choć od takiej intencji może się zacząć. Gdy z intencją relaksu, pozostajemy w medytacji, choć wszystko w nas mówi by przestać, wtedy zaczynamy pracę.

Jeśli naszą uwagę, w ciągu dnia, kierujemy nieustannie ku obiektom zmysłów to tak samo będzie w medytacji. Nieustanna przepychanie się ze sobą. Im bardziej kierujemy uwagę w świat duchowy, czerpiemy z niego inspirację, szukamy głosu mądrości w ciszy serca w codziennych sprawach, tym bardziej będzie nas przyciągać wnętrze w medytacji, a zmysłowe czy to uciechy czy niewygody, przestaną być tak głośne.

Reaktywność, nawyki są tym co się wydarza z małego wysiłku. Bo to są właśnie przyzwyczajenia, utarte szlaki umysłu. Wysiłek jeśli się pojawia, powinien zatem być rozpoznany jako objawy realnej pracy duchowej.

Jeśli praktyka duchowa jest wypełniona światłem samopoznania, można wyróżnić jej trzy główne etapy.

Pierwszy etap praktyki wyróżnia się obecnością wysiłku na pierwszym planie. Poszukiwania, dążenia ku. To ten wysiłek jest centralny punktem uwagi. Szukaniem spełnienia, wiedzy, poznania. Duchowa doskonałość jawi się tu jako coś co się wypracowuje. Co jest efektem naszych starań.

Drugi etap wyróżnia się rozpoznaniem duchowej natury Jaźni choć postrzega się siebie jako coś odrębnego. Tu wysiłek też jest obecny, bardziej jednak objawia się jako stawiania czoła prawdzie ujawnianych szkodliwych i krzywdzących tendencji jakie są w naszym życiu. Na tym etapie, wewnętrzna inspiracja Jaźni jest coraz bardziej rozpoznawalna jako zawsze obecna. Tym samym wysiłek ma już inny charakter. Tu duchowa doskonałość jawi się coś co się ujawnia gdy jest wykonywana praca oczyszczanie się z nieprawdy i ignorancji.

Trzeci etap praktyki medytacji to samadhi jedności z Jaźnią.

„Miliony ludzi nie interesuje się samopoznaniem —
mentalnie są mechanicznymi wytworami fabryki
własnego środowiska.


Pochłonięci są śniadaniem, obiadem i kolacją,
pracą, spaniem, i chodzeniem tu i tam w poszukiwaniu rozrywki.
Nie wiedzą, czego ani dlaczego szukają,
ani dlaczego nigdy nie osiągają pełnego szczęścia i trwałego zaspokojenia.


Unikając samopoznania, ludzie pozostają robotami uwarunkowanymi przez swoje środowisko.


Prawdziwe samopoznanie jest największą sztuką rozwoju.

Śri Paramahansa Jogananda

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry