Głos ten potężny
przeszył serca synów Dhritarasztry
napełniając echem
niebo i ziemię.
Przyjęcie praktyki duchowej (sadhany) w formie regularnej medytacji jest dużym wyzwaniem.
Warto zatem zacząć od odpowiednio dobranych do naszych możliwości, formy oraz czasu, by stopniowo oswoić swoje ciało i umysł.
Gdy tylko zaczniemy regularnie medytować, energia ego w nas zacznie aktywnie przeciwstawiać się.
W przeróżnych formach może pojawić się to jak zostaniemy doprowadzeni do przerwania praktyki lub nieregularności.
Będą to albo proste niewygody ciała i/lub zniechęcające wprost myśli aż do odczucia, pozornie pozytywnego, że przyszedł już czas na praktykę bez praktyki.
Pomysłowość ego jest niezrównana pod tym względem.
Przyjęcie duchowej sadhany a jej utrzymanie to dwie różne sprawy.
Niezależnie od przeróżnych podchodów ego, wyższa inteligencja w nas, również nieustannie emanuje tym co jest inspirujące dla praktyki.
Na początku prowadzi nas zazwyczaj ludzka materialna motywacja pragnienia osiągnięcia określonych osobistych korzyści.
Z racji, że takie podejście jest oparte o błędne myślenie na temat tego czym jest praktyka medytacji, z czasem przychodzi do rozczarowania z powodu braku efektów na poziomie oczekiwań.
Ważne zatem jest uświadomienie sobie, że to jest wewnętrzna bitwa. A nie przyjemna przerwa na relaks. Nieustanne uleganie zmysłowym odczuciom branym za intuicyjne prowadzenie „dziś jest czas na praktykę ” – „dziś nie ma czasu na praktykę” – bo tak czujemy, jest bardzo złudne.
Wsparciem jest rozbudzenie w sobie zdolności dostrzegania nie tylko głosu ego ale i głosu duszy. Głosu wewnętrznego Guru.
