Sandżaja rzekł:
Na widok ustawionego w szyku wojska Pandawów
król Durjodhana podszedł do mistrza
i przemówił tymi słowy:
Inteligencja zmysłowa zarządza zmysłami. Ciało jest jak karoca, zmysły jak ciągnące ją konie. Inteligencja zmysłowa to woźnica. Karoca jednak należy do duszy. Ona zna cel podróży.
Inteligencja zmysłowa jest skierowana na zewnątrz. Rozpoznaje obiekty percepcji, ich relacje oraz znaczenie dla losów ciała. Podejmujących ścieżkę duchową czeka wyzwanie przejścia od poznania pośredniego do poznania bezpośredniego. Poznanie pośrednie odbywa się poprzez zmysły oraz zarządzającą nimi inteligencję.
To pośrednie poznanie jest zanieczyszczone nawykami, automatycznymi reakcjami, nabytymi skojarzeniami oraz półprawdami i całym bagażem światowej dezinformacji. Te zanieczyszczenia poznania, kolorowane dodatkowo emocjami w każdej sekundzie dnia, na początku jawią się jako jedna zmieszana masa rozmaitych reakcji, które kształtują naszą codzienność.
Rozpoznając jak bardzo uwarunkowane jest to doświadczenie zmysłowe oraz wynikające z niego procesy mentalne zaczynamy stopniowo rozumieć, że tymi narzędziami nie odkryjemy siebie. Zaczyna się w nas pomału budzić rozpoznanie subtelniejszej energii wewnętrznej. Inteligencji, która nie kieruje się sprawami błahymi oraz nie napędzanej przez strach oraz niepewność. Jest ona często zasłonięta „zmieszaną masą nawyków” lecz czasem, w chwilach prawdy, prześwietla je w najmniej oczekiwanym momencie i niesie coś co może zmienić dzień, relację, spotkanie czy nawet życie.
To jest właścicielka karocy (ciała) – dusza. Zaczynając dostrzegać jej emanację w naszym życiu budzi się w nas gorące pragnienie by woźnica (inteligencja zmysłowa) wziął się do roboty i ogarnął nieposłuszne konie zmysłowych przyjemności oraz radości, które jak wie każdy komu siwy włos już poprószył głowę, szybko i tak przemijają. Często kosztują też opłacone suto zdrowiem.
Jest tu zatem pewna praca do wykonania. Pewien wysiłek niemały do podjęcia.
